Informujemy, że Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Jarosławiu
w dniach: 19.07.2021 r. – 13.08.2021 r. czynna będzie w godzinach 7.30 – 16.00

Zapraszamy

 

A A A

 Pandemia COVID-19 budzi strach nie tylko wśród osób dorosłych. Ograniczenia związane z pandemią wpływają również na dzieci, które z pewnością nie w pełni rozumieją przyczyny wielu zmian, w związku z czym mogą odczuwać lęk i niepokój, a nawet się buntować.

Dzieci są świetnymi obserwatorami. Dostrzegają wiele istotnych zmian, jakie zaszły w ich codzienności. Starsze dzieci uczą się zdalnie z domu, a nie w szkole z rówieśnikami. Dzieci mogą dostrzegać, że być może rodzice rzadziej wychodzą z mieszkania, wykonują swoje obowiązki z domu zamiast z miejsca pracy, i nie zapraszają znajomych na kawę lub herbatę. Wszyscy zdecydowanie częściej myją ręce, korzystają z żelu antybakteryjnego, a z domu wychodzą z ochronną maseczką na twarzy. Rozmowy dorosłych dotyczą aktualnej liczby osób zakażonych koronawirusem,
a w telewizji oglądają kanały z najświeższymi informacjami. Niewątpliwie wielu Polaków odczuwa niepokój przed zakażeniem koronawirusem: martwią się o swoje dzieci, siebie samych oraz o swoich rodziców, którzy zaliczają się do grupy o najwyższym odsetku przypadków śmiertelnych.

Jak dzieci mogą reagować na zmiany związane z pandemią koronawirusa?

Każde dziecko jest inne i inaczej może zareagować na obecną sytuację.
Niektóre dzieci będą radosne i podekscytowane, bo mają więcej czasu na zabawę w domu. Nie muszą wychodzić z domu, aby odbyć lekcje. Ucieszą się, bo rodzice więcej przebywają w domu i mogą poświęcić im więcej czasu.
Dzieci wrażliwe mogą odczuwać lęk i strach przed zmianami. To, że nie rozumieją i nie wiedzą, co się wokół nich dzieje może spowodować, że zamkną się w sobie.
Jeszcze inne będą się buntować. Rodzice w domu, każą im często myć ręce żelem antybakteryjnym lub mydłem, przestrzegają przed dotykaniem twarzy, a przed wyjściem z domu proszą o założenie ochronnej maseczki lub przyłbicy.
Ponieważ zamiana codziennej rutyny nie jest dla dzieci łatwa do zaakceptowania, z pewnością będą pytać, analizować i wysnuwać wnioski, które są adekwatne do ich wieku.
Bez względu na osobowość i charakter, wiele dzieci odczuwa lęk, strach i niepewność w wyniku licznych zmian. Obowiązkiem rodziców jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa swoim dzieciom oraz ochrony przed zakażeniem koronawirusem. Szczera rozmowa o koronawirusie to ważna lekcja dla dziecka, która przygotuje także na inne trudne sytuacje, jakie będą miały miejsce w ich późniejszym życiu.

Jak rozmawiać z dzieckiem o koronawirusie?

Przebieg rozmowy o koronawirusie będzie wyglądał różnie. Będzie zależał do indywidualnych cech dziecka, a także od wieku dziecka i jego dotychczasowej wiedzy o świecie. Rodzice powinni obserwować nie tylko najnowsze doniesienia, ale i sposób zachowania się dziecka. Jeśli dziecko mniej się odzywa i jest smutne warto zapytać, co się dzieje, co stanowi przyczynę odczuwania takich, a nie innych emocji i jak rodzic może pomóc mu sobie z nimi poradzić.

Schemat takiej rozmowy może wyglądać następująco:

1. Wyraźmy swoją gotowość do rozmowy z dzieckiem poprzez postawę ciała, ciepły uśmiech, wyłączmy media.
2. Zacznijmy rozmowę o epidemii, co dziecko już wie, co słyszało.
3. Zaakceptujmy to, co dziecko wnosi do rozmowy nawet, jeśli to będą trudne emocje
i zachowania, np. milczenie, łzy, śmiech.
4. Zaakceptujmy uczucia dziecka, także te trudne, np. złość, gniew na rodzica, siostrę, brata... One mogą się pojawiać, bo dzieci są sfrustrowane zamknięciem, brakiem kontaktu z rówieśnikami, brakiem ruchu. Możemy wtedy powiedzieć: „Widzę, jak ta sytuacja Ciebie złości, trudno wtedy się opanować”.

W takiej sytuacji warto wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie może często wychodzić na zewnątrz. Ważne, aby wskazać, że nie jest to jego wina, natomiast chęć zapewnienia bezpieczeństwa. Można zaproponować wspólne zabawy, wykonanie rozmowy telefonicznej z koleżanką lub wideo rozmowę za pomocą aplikacji do zdalnej komunikacji. Rodzic powinien być również przygotowany na trudne pytania, jakie mogą paść z ust dziecka. Czym jest koronawirus? Czy dziecko może się nim zarazić? Czy umrze z tego powodu? Czy babcia i dziadek umrą? To nie łatwe kwestie. Warto jednak spróbować nakreślić problem, jaki obecnie ma miejsce, aby dziecko nie czuło się zlekceważone, a jego uczucia bagatelizowane. Ilość przekazywanych informacji powinna być dostosowana do wieku. Podczas rozmowy należy być pewnym siebie, rzeczowym i szczerym. Nie można składać dzieciom obietnic, co do których spełnienia sami nie mamy pewności (np. to wszystko się zaraz skończy. Zaraz, czyli kiedy? Tego nie wiemy). Będąc kłębkiem nerwów rozmowa może odnieść odwrotny skutek niż zamierzony. Dziecko może wtedy przejąć lęk, który odczuwają dorośli i przestać czuć się bezpiecznie. Jeśli rodzic nie zna odpowiedzi na pytanie, lepiej przyznać to dziecku podkreślając, że bez względu na okoliczności, zadba o jego bezpieczeństwo najlepiej jak potrafi. Warto pamiętać, o tym, że informacje można zawsze uzupełnić podczas kolejnej rozmowy, o czym także dziecko warto poinformować. Zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa to także pokazanie, że emocje odczuwane przez nie są normalne. Na rodzicu spoczywa jednak obowiązek, by pomóc dziecku sobie z nimi dobrze poradzić. Można polecić sposoby na radzenie sobie ze strachem, które stosujemy osobiście, o ile są odpowiednie do wieku dziecka, np. słuchanie muzyki, czytanie książek lub częste rozmowy. Zdecydowanie nie należy sugerować dziecku, że powinno się bać, odczuwać strach i lęk, jeżeli takie uczucia nie pojawiły się u dziecka. Motywowanie strachem do częstego mycia rąk lub niewychodzenia z domu nie jest wskazaną praktyką. Warto pokazać dziecku, że mimo zagrożenia, można normalnie funkcjonować, jednak zachowując pewne środki ostrożności. Są to higiena dłoni, unikanie kontaktu z osobami zakażonymi, co jest wytłumaczeniem, dlaczego nie należy często wychodzić z domu. Dzieci zwracając się do rodziców z pytaniami pokazują, że dorośli są dobrym źródłem informacji. Warto wykorzystać ten gest ze strony dziecka i postarać się o pogłębienie wzajemnych relacji i pokazanie, że traktujemy dziecko jak partnera, który ma prawo być poinformowany o obecnej sytuacji. Takie praktyki zaowocują w przyszłości. Dziecko wiedząc, że rodzić nie bagatelizuje jego potrzeb i emocji, będzie chętnie korzystało z porad i wskazówek rodzica, odnośnie innych, ważnych dla niego spraw.

W obecnej, trudnej dla wszystkich sytuacji izolacji, poczucia niepewności i niepokoju, rekomendujemy rodzicom, aby wykorzystali ten czas i zadbali o samopoczucie własne i swoich dzieci, koncentrując się na rodzinnym doskonaleniu komunikacji oraz często niewypowiedzianych emocji, uczuć, potrzeb, obaw i lęków, które wpływają na nasze zachowanie. Warto wykorzystać wspólny czas na wzajemne poznanie się, budowanie pozytywnej, bezpiecznej, rodzinnej atmosfery, regulującej trudne emocje.

 

 

Opracowały: mgr Anna Boruta oraz mgr Aleksandra Pawlak